strasznie dziwne coś - nie widzisz kogoś wiele wiele lat, nagle spotykasz i...
no właśnie, i co dalej? ostatnio zaliczyłem takie sytuacje dwukrotnie - ziom z lat szczenięcych po 10 minutach znów był ziomem, w dodatku podobno żaden z nas się nic a nic przez te lata nie zmienił... dobra metoda na kryzys wieku średniego:)
no a teraz ona... nadal fajna, chociaż o te ileś lat bardziej wyrośnięta - o jej dziwności donosił świat dziwny i niezrozumiały, co chyba dobrze wróży na przyszłość... i takie tam:)