W sobotę, 8. maja, odbyła się kolejna edycja FlashCamp, zorganizowana przez RIA Devs we współpracy z Adobe Polska.
Było... cóż, jak to zwykle na tego typu eventach, było różnie:)
1) Okazja, zeby spotkać się z grupą użytkowników naszego ulubionego softu - jak najbardziej
2) Możliwość posłuchania co w nowym FlashBuilderze 4 siedzi - owszem, owszem
3) Warsztaty pozwalające troche pobawić sie w praktyce - szkoda tylko, że czas tak szybko umykał i nie udało sie dokończyć
4) meganudne i nie bardzo związane z tematem prelekcje - na szczęście tylko jedna, choć z tematu zapowiadało się tak fajnie...
trochę się wyjaśniło w kwestii eksportu z flasha do iphone (i to apple twierdzi, że adobe prowadzi politykę wyłudzania kasy?), trzeba nie tylko opłacać coroczny certyfikat developera, ale w dodatku posiadać każde urządzenie, na ktore chcemy eksportować, z osobna... bzdura czy bzdura? to tak jakby chcąc zrobić swfa na wszystkie systemy, za co tak lubimy tą technologie, musielibyśmy miec maca, pc z windowsem, drugiego z linuxem itd itd... no ale nie będziemy się bawić w politykę:)
był sympatyczny człowiek z wacom, który prezentował ich nową zabawkę z serii bamboo i zachęcał do korzystania z portalu dla developerów chcących tworzyć pod nią soft... ciekawy pomysł biorąc pod uwagę, że nowy tablecik poza piórkiem pozwala macać i korzystac z rozcierania paluchami etc... zupełnie jak na papierze:)
jak zwykle było trochę rozmów w kuluarach, kilka nowych kontaktów, konkursy, rozdanie nagród zeszłorocznego Flex Challenge Academic Tour itd itd... dobry FlashCamp nie jest zły, oby kolejne były co najmniej równie udane:)